Bilardowy blog - Piotr Warych
Bilardowy blog » Piotr Warych » Piotr Kudlik niepoprawny bilardowo.
TopPlayerMagazine - Za co Piotr Kudlik zbiera takie cięgi? Doszło podobno do jakiejś awantury?
Piotr Warych - Piotrek obraził grupę osób. Albo inaczej - pewna grupa osób obraziła się na niego.
TPM - Co ich uraziło? Artykuły Piotrka są zawsze bardzo wyważone, stonowane i merytoryczne. To niepojęte, co się stało.
PW - Były takie do przedwczoraj. W ostatnich linijkach swojego tekstu Piotrek wyraził swoją opinię na temat osób, nazwijmy to, dogłębnie zgłębiających naturę kijów bilardowych.
TPM - Czekamy na konkrety. Jakie padły przekleństwa?
PW - Padły tak mocne sformuowania jak - <...już mnie nie bawią>, <...uważam za pewien rodzaj paranoi...>, <...są dla mnie sporą dawką humoru> i wreszcie najgorsze <...wszyscy, którzy dyskutują w Internecie o sprzęcie graliby 2x lepiej, gdyby ten czas poświęcili na konkretne ćwiczenia>
TPM - To ostatnie jest rzeczywiście najostrzejsze. Rani i tnie jak brzytwa. Miesza z błotem wiele osób. Jesteśmy wstrząśnięci. I co się stało? Jaka odpowiedź środowiska bilardowego?
PW - Piotrek Kudlik został napiętnowany.
TPM - Kto pierwszy rzucił kamieniem?
PW - Osobiście dotknięty poczuł się Andrzej Winogradow (logyz) zaczynając ripostę od słów <Poniekąd pijesz do mnie, więc odpowiem> Przy okazji żalił się, że <i tak za późno zacząłem, by bilard był czymś innym niż zabawą>
TPM - Andrzej i bilard jako zabawa? To się przecież wyklucza. Andrzej przecież bardzo poważnie podchodzi do bilarda.
PW - W roli adwokata Piotrka wystąpił nawet Wojtek Tajak, ale fala spretensjonowanych i sprowokowanych osób przybierała niczym fala tsunami.
TPM - Kto jeszcze nie zdzierżył?
PW - Brutalne ataki Piotrka bardzo zraniły toma9, który pouczył <zanim kogoś obrazisz...> Zaraz potem Piotrek dowiedział się kto kryje się za pseudonimem tom9 i próbował załagodzić sprawę, bo tom9 to najprawdopodobniej Tomasz Bąk. Wysoko notowany zawodnik.
TPM - Czyli magia nazwiska zadziałała.
PW - Nie na wszystkich. Inna frakcja poparła Piotrka, a sprzętowców ktoś nazwał <typkami pytającymi o bzdurę>
TPM - Rozgorzało piekło?
PW - Głos zabrał ponownie tom9 tłumacząc, że kilka lat zajęło mu znalezienie kija, który mu odpowiada. I że nie ma się z czego natrząsać.
TPM - Ale grał w tym czasie, czy zaczął grać, dopiero jak znalazł?
PW - To pierwsze raczej. Do dyskusji włączył się nawet autor bloga o sprzęcie bilardowym - Mariusz Witos.
TPM - I co napisał?
PW - To bardzo enigmatyczne i skomplikowane. Najpierw napisał krótki post, który zakończył stwierdzeniem, że chciał coś napisać, ale mu ręce opadły.
TPM - Trudna zagadka logiczna. Coś jakby paradoks.
PW - Jakby tego było mało, niedługo potem Kinga Stawarz zamieściła na swoim blogu bardzo ciekawy wpis. Jednym z komentujących był Piotrek Kudlik. I znowu napisał coś, co nie spodobało się bilardowym radykałom.
TPM - Od kogo dostał po głowie tym razem?
PW - Od tych samych osób - Andrzeja i toma9. Piotrek znów próbował załagodzić i wyjaśnić sprawę, ale jego prześladowcy wpadli w amok i zasypali go ciosami. Tomowi9 w końcu ręce opadły. To chyba jakaś epidemia opadających rąk. Piotrek swoimi wypowiedziami spowodował opadnięcie rąk u dwóch osób. To duży wyczyn.
TPM - Wygląda na to, że niektórzy czytelnicy są zbulwersowani postępkami Piotrka Kudlika.
PW - Tak, część środowiska w liczbie trzech osób jest ciągle wysoko spretensjonowana, urażona, rozżalona i rządna odwetu.
TPM - Można rzec, że strasznie się co niektórzy zapowietrzyli. Czy myślisz, że Piotrek Kudlik stanie się teraz czarnym charakterem polskich blogerów bilardowych?
PW - To możliwe. Być może tylko oficjalne przeprosiny załagodzą całe zajście. Choć i to może nie wystarczyć. Mogą nastąpić ciche dni. Może nastąpić bojkot bloga Piotrka Kudlika. Nie wiadomo, co się wydarzy. Sprawa zmienia się z godziny na godzinę.
TPM - Bardzo wrażliwych macie bilardzistów.
PW - Tak. I bardzo zdystansowanych do siebie.


Komentarze
Dodane przez kinga , 10/02/2012 9:53pm (3 miesiące temu)
Piotrze - pokochałam ten wpis. Rozwalil mnie na lopatki. Czytam to właśnie w klubie na telefonie i śmieje sama do siebie. Co za mądre i ironiczne potraktowanie sytuacji!
Panowie posmiejcie sie trochę z siebie :-)
Dodane przez Emil Paliwoda, 10/02/2012 11:06pm (3 miesiące temu)
Piotrze Kudliku, Ty bezczelny ignorancie! Znam Cię od 10 lat, ale nie spodziewałem, że możesz zdobyć się na coś takiego! Obserwowałem Twoje treningi w piwnicy i na holu gimnazjum, inspirowałem się tym, jak każdego dnia swoją grą dowowdziłeś zasadności wykonanego wcześniej treningu, jak przychodziłeś z książką Eckerta i słuchałeś rad swojego taty, który pasją i wiarą nadrabiał ówczesny brak doświadczenia. I po tych wszystkich latach treningu w spartańskich warunkach, gry kijami, których gwinty dzieliły się na trzeszczące i nietrzeszczące przy skręcaniu, kiedy stałeś się jednym z najsolidniejszych zawodników w Polsce, ośmielasz się mówić, że trening jest ważniejszy od znajomości kija na poziomie molekularnym???!!!! Czuję się oszukany, przyjmując od Ciebie rady w przeszłości!
Dodane przez matecki, 10/02/2012 11:06pm (3 miesiące temu)
Nie sądziłem, że to napiszę, ale podoba mi się Twój wpis na blogu :)
Dodane przez Kubulonix, 11/02/2012 12:40am (3 miesiące temu)
Chciałbym wywołać małe piekło ;P
Nie wiem którą osobą będę ale jestem po stronie Piotrka (a w tej sytuacji można takich "sprzymierzeńców" policzyć na jednej ręce).
Panowie - sprzęt bilardowy - weźcie mnie nie rozśmieszajcie...
Mark Gray (bodajże numer 2 europejskiego rankingu) z tego co wiem gra kijem snooker'owym...
Większość zawodników z czołówki dostaje kij od sponsorów i raczej wyboru nie ma...
Na koniec chciałbym spytać jak prezentują się wyniki sportowe poszczególnych osób, które kłócą się o to czy kij jest ważny czy nie (dodam tylko to, że znając Piotra K. na pytanie jakim kijem gra - odpowie mi Pechauer i to tyle - nie wie jaką ma wagę, średnicę tip'a czy innych "duperel")
Ja sam oprócz modelu swojego kija nie znam jego szczegółów (waga, rodzaj kapki)
P.S. Znam również gościa, który gra jednym kijem (Buffalo) przez całą swoją karierę (będzie 16-17 lat) i mimo, że jest krzywy i słychać jak kapka woła: "Weź mnie wymień!!!", to mógłby namieszać w czołówce Polskiego Bilardu, oczywiście jakby Mu się chciało :)
Dziękuję i pozdrawiam
P.S. Piotrek nie przejmuj się, wiemy kto ma rację ;)
Dodane przez bilardoholik, 11/02/2012 2:42am (3 miesiące temu)
Tom9,czyli Tomek Bąk to gość z wieloletnim doświadczeniem zarówno na rynku polskim jak i amerykańskim.Wie prawie wszystko,a do tego nie boi się eksperymentów i cały czas coś gmera w sprzęcie.Znam go od lat i dobrze wiem,że wyprowadzić go z równowagi jest bardzo trudno.Swą wiedzą dzieli się bardzo chętnie i jeśli już coś pisze i kogoś krytykuje to coś musi być na rzeczy.Nie wiem czy każda ze stron miała na celu napisanie czegoś w innym niż wyszło kontekście,al burza wyszła niezła.Ja dodam,że sam grałem bardzo drogim modelem kija firmy meucci,a dostając chińskiego collapsara do testów stwierdziłem,że mogę co miałem meucci wykręcić to już wykręciłem i sobie gram ponad rok tym właśnie kijem.Nauczyłem się i nie szukam sobie problemów.Piotrka rozumiem w jednym aspekcie.Są postacie bilardowe które dobrze znam,gdyż w moim światku bilardowo-amatorskim jest ich multum,które stale narzekają,że coś im nie wychodzi przez kij,złą kapkę,czy też inne rzeczy.Ale kto im broni mieć dobrą kapkę i dobry kij?Osobiście też mnie takie osoby lekko wkurzają,bo szukając sobie problemów nie są w stanie równocześnie się skupić na grze,przez co grają jeszcze gorzej.Jednak w kwestiach doboru sprzętu uważam,że więcej informacji i wiedzy oczywiście jest lepiej posiadać,ale...dopiero na etapie gdy posiadamy już jakąś technikę i jakiś czas gramy.Uważam,że na posiadanie predatora na poziomie 0 jest bez sensu i mniej więcej bym to porównał do kolesia który ledwo zdał egzamin na prawo jazdy i się go wsadza do ferrari na tor wyścigowy.Nie ma to kompletnie sensu gdyż powtarzalność pewnych strzałów pomimo,że cofka super wchodzi będzie zerowe.Jednym zdaniem.Poziom wiedzy na tematy wszelakie sprzętowe powinien wzrastać proporcjonalnie do poziomu gry.Oczywiście niekoniecznie,bo wiedza nabyta zawsze może być większa,ale wiedza wykorzystywana tak właśnie powinna wzrastać.
Dodane przez johny, 11/02/2012 10:38am (3 miesiące temu)
Zagdzam sie z Piotrkiem Kudlikiem w 100 %, nie wiem czemu użytkownicy robiom swoisty lincz na niego.Kazdy ma prawo do wyrażania swoich opini. Moze to zazdrosc, ze sami są nie spelnionymi bilardzistami?
Dodane przez Michał, 11/02/2012 12:38pm (3 miesiące temu)
Prawda jest taka że nowe osoby pragnące grać w bilard widząc masę informacji na forum o róznego rodzaju kijach,kapkach itp. po prostu głupieje i nie wie co ma zrobić,co będzie dobre a co złe.To prawda że kiedy zaczyna ktoś dopiero przygodę z tą grą wiedza typu jakie łącze czy jaka szczytówka lepsza jest mu zbędna bo najpierw trzeba nauczyć sie grać a dopiero później można sobie pozwolić na ulepszenie swojej techniki przy pomocy lepszego sprzętu.Bilardoholik podsumował całe zagadnienie swoim wpisem i ja zgadzam się z nim całkowicie.
Piotrze W. nareszcie ciekawy wywiad :)
Dodaj komentarz
* - wymagane pola