Bilardowy blog - Piotr Warych
Bilardowy blog » Piotr Warych » Bilard dla Żółtodziobów.
TopPlayerMagazine - Co zrobiło ostatnio na Tobie tak duże wrażenie?
Piotr Warych - Wygrana Ewy Laurence w 2012 WPBA Masters. Sprawa jest o tyle niesamowita, że Ewa od dłuższego czasu raczej nie zarabia pieniędzy jako zawodniczka.
TPM - Cały czas gra profesjonalnie w bilard.
PW - Tak, ale z samego grania w bilard przez ostatnie 5 lat by się nie utrzymała. Ostatni jej tłusty rok to 2005. Zgarnęła wtedy 70.000$. Połowa tego stanowiła wygrana w Woman's Trick Shot Challenge. Więc nie był to klasyczny bilardowy turniej. Ewa od lat jest przede wszystkim ambasadorką i promotorką bilarda. Bierze udział w pokazach w USA i poza krajem, komentuje bilardowe mecze dla telewizji ESPN, pracuje w zarządzie WPBA i uczy. Prowadzi też comiesięczną rubrykę z poradami w Pool&Billiard Magazine i pisze książki.
TPM - A teraz utarła nosa kilku kobiecym asom.
PW - Tak. Nagle Laurence wyskakuje niczym diabeł z pudełka i wygrywa z takimi sławami jak Monica Webb, Jasmin Ouschan, Ga Young Kim i na koniec wygrywa finał z Allison Fisher.
TPM - Ewa ma 47 lat, Allison - 43 lata, więc można powiedzieć, że to taki finał tego samego pokolenia.
PW - I przytarcie nosa młodszemu pokoleniu, czyli Jasmin Ouschan (25) oraz Ga Young Kim (28). To takie pokazanie, że jak ma się ponad 45 lat, można po prostu zagrać i pokazać, że stara gwardia potrafi.
TPM - W Polsce 40latków zamyka się w gettcie Oldboyów.
PW - To taki sztuczny i hermetyczny twór. Jak przekraczasz 40kę - to zostajesz Oldboyem i tam sobie ewentualnie zdobywasz medale. Ale nie licz, że Cię będziemy traktować poważnie. Przydałoby się, by za kilkanaście lat kilku Oldboyów przytarło nosa na Pol-Tourze polskiej czołówce bilardowej. Tak jak zrobiła to Ewa Laurence w USA. Może tego doczekamy.
TPM - Wyobrażasz sobie, że Efren Reyes od 17 lat jest Oldboyem i razem z Bustamante tłuką w kulki w ramach np. Ligi Seniorów?
PW - Taa i przychodzą do nich Strickland, Archer, Souquet i Morris i wszyscy razem oznajmiają reszcie świata - Wiecie co, jesteśmy już podstarzałymi bilardzistami i nie mamy siły, ani chęci z Wami grać. Nie chcemy też już z Wami rywalizować, bo to niezdowe dla serca i naszej ambicji. Wy się stresujcie na swoich imprezach, a my w Lidze Seniorów, z innymi Seniorami będziemy sobie pykać w kulki.
TPM - Straszna perspektywa. Brzmi trochę jak wyrzucanie na bilardowy śmietnik.
PW - Dlatego bardzo się cieszę, że Ewa zagrała w tym roku na nosie całej żeńskiej czołówce, wzięła 10 tysi i zajęła się na powrót swoimi sprawami. Wierzę, że nabrała apetytu i będzie częściej wygrywać WPBA Masters. Cieszę się też, że zrobiło się o niej głośniej, bo w 2004 Ewa wydała książkę, którą przetłumaczono na polski. A która to książka jest moją ulubioną książką o bilardzie. Teraz może ta pozycja stanie się bardziej rozpoznawalna i traktowana poważniej. Mam nadzieję, że przełamie legendarną hegemonię <Bilarda Nowoczesnego> Eckerta.
TPM - Masz na myśli <Bilard dla Żółtodzibów>?
PW - Tak. Kupiłem ją jakieś 2 lata temu i cały czas do niej wracam. Rewelacyjny i wszechstronny poradnik.
TPM - A <Bilard Nowoczesny>?
PW - Zbyt zaawansowany i szczegółowy jak dla mnie. Zdecydowanie więcej dowiedziałem się z <Bilarda dla Żółtodziobów>. Eckert jest też dość siermiężnie napisany i nie jest tak nowoczesny jak to głosi tytuł. Nie zapada w pamięć.
TPM - Co takiego jest w <Bilardzie dla Żółtodziobów>, że tak go wychwalasz?
PW - Dużo rzeczy zostało mi w pamięci i okazuje się, że z czasem nic nie stracilo na aktualności. Największe wrażenie zrobił i robi na mnie chyba ten fragment - Ewa pisze w nim, że zwykle unika poruszania tematu rotacji bocznych przy swoich uczniach dopóty, dopóki nie osiagną oni poziomu, w którym potrafią wbić od 10iu do 15u bil w jednej kolejce. Pisze też, że sytuacje, w których gracz nie może ustawić sobie białej do kolejnego strzału, korzystając wyłącznie z rotacji w pionie, należą do rzadkości. I że nawet kiedy nauczysz sie już wykorzystywać rotację boczną - powinieneś jej unikać, jeżeli ten sam efekt możesz osiągnąć, uderzając bilę na osi pionowej.
TPM - To rzeczywiście mądre i prosto wytłumaczone.
PW - Będę chciał więcej opowiedzieć o tej książce, która to wywarła na mnie duży wpływ. Ale to już kolejnym razem.


Komentarze
Dodane przez raff, 04/02/2012 10:57pm (3 miesiące temu)
Gra jednego aktora.
Pozdrawiam
Rafał
Dodane przez WujekKarlos, 05/02/2012 1:31am (3 miesiące temu)
Co do emerytow- Jimmy Page jest bogiem gitary bo z Led Zeppelin stworzyl to co wczesniej sie nie udalo nikomu...Archer, Soquet, Reyes itd sa i pozostana bogami bilarda na takich samych warunkach jak Page zapisal sie w annalach muzyki rockowej. Nie musza wracac ani nikou nic udowadniac. Byli, są i będą. Chwała im za wszystko!! AMEN!
Dodaj komentarz
* - wymagane pola