Bilardowy blog - Piotr Kudlik

Lut 15

Gorączkowe przemyślenia

4

Korzystając z faktu, że mam gorączkę oraz chore gardło i przynajmniej do jutra mam przerwę od wszelkich zajęć na uczelni i przede wszystkim treningu, poranek poświęciłem na gruntowne przemyślenia. Co mogę zrobić z sobą w domu, kiedy nie mogę ani trenować, ani pisać pracy licencjackiej? O tyle, o ile są pewne czynności, które mogę podjąć aby postęp pracy dyplomowej szedł do przodu, bez ruszania się z łóżka, o tyle z bilardem sprawa nie jest już taka prosta. Na szczęście moje przemyślenia były owocne i dzięki nim przypomniałem sobie o kilku aspektach, którymi miałem się zająć, a nigdy jakoś nie uważałem je za konieczne w danej chwili.

Przede wszystkim od jakiegoś czasu potrzebowałem kartki, na której miałbym wypisane w punktach najważniejsze rzeczy odnoszące się nie tylko do bilardowych kwestii, ale również „ogólno egzystencjalnych”. Coś w stylu samoprzylepnej żółtej kartki wiszącej na mojej szafie od sierpnia ubiegłego roku z napisem: „Piotr Kudlik Mistrzem Polski 2011”. Ta, którą zamierzam dzisiaj wypisać odnosić się będzie do bardziej bieżących potrzeb: o czym chcę pamiętać ponad wszystko na turnieju, treningu, między meczami czy też wstając z łóżka każdego dnia. Kartka ta będzie przeze mnie brana gdziekolwiek nie pójdę. Tajemnicy nie zdradzę, no może poza źródłem, z którego ona pochodzi. Domyślam się, że piszę dość zawile, ale dotykam w tym momencie aspektów, których wtajemniczenie zajęło mi jak dotąd sporo czasu i zapewne jeszcze więcej będzie zajmować w przyszłości. W każdym razie polecam przeczytanie książki „Sekret”. Wszystko to o czym wspomniałem i znacznie więcej znajduję się w niej między wierszami;)

Jeśli chodzi zaś o najbardziej gorący temat ostatnich dni, a więc sukcesy polskich chłopców na Mistrzostwach Świata, to od wczoraj doszły dwie kluczowe informacje. Pierwsza jest taka, że wieczorem odbyło się losowanie 1/32 pucharu. Trzeba przyznać, że pomimo faktu, że na tym turnieju gra cała czołówka i szczególnie w tej fazie turnieju w Fujairah nie ma przypadkowych osób, to nasze Orły trafili dość dobrze. Oczywiście każdy zawodnik jest w zasięgu Babicy, Kapłana i Skowerskiego, ale zawsze lepiej na tych najgroźniejszych trafić jak najpóźniej. Tym samym nadzieje na rewelacyjny wynik wskoczyły na kolejny poziom i dzisiaj dowiemy się na ile słuszne zostały pobudzone. Drugą zaś informacją jest zwycięstwo w swoim meczu Karola Skowerskiego. Pozostali chłopcy zagrają dopiero za nieco ponad 2h. Wiemy już natomiast, że Karol może się szykować do meczu 1/16 pucharu z Filipińczykiem Orcollo, a więc czeka nas prawdziwa wojna. Wieczorem będziemy już wiedzieć znacznie więcej na co stać naszych zawodników;)

Pozdrawiam

Komentarze

  • Dodane przez johny, 15/02/2012 4:02pm (3 miesiące temu)

    Nie sądzem żeby japończyk Toru Kuribayashi byl prostym przeciwnikiem dla Kaplana.http://www.youtube.com/watch?v=YmrzNNlRgCo&feature=related a tu mala probka jego umiejetnosci

  • Dodane przez Piotr Kudlik, 15/02/2012 4:45pm (3 miesiące temu)

    Jak już powiedziałem, na tym poziomie nie ma prostych przeciwników i nie mowilem, ze bedzie latwo. Już sam fakt, ze cala "trojka" jest w pucharowce to spory sukces. Nie zmienia to faktu, ze sa przeciwnicy, przy ktorych wiekszych nadzei bym nie mial, a Kuribayashi jest jednym z nich

  • Dodane przez Piotr Kudlik, 15/02/2012 4:55pm (3 miesiące temu)

    oczywiscie chodzilo mi ze nie jest jednym z nich;)

  • Dodane przez Piotr Kudlik, 15/02/2012 7:06pm (3 miesiące temu)

    Niestety optymizm nie pomógł chłopakom. Pozostaje dopingować Karolowi;)

Dodaj komentarz

* - wymagane pola