Artykuł - Lecimy przy bandzie, czyli bile zamrożone

Poniższy artykuł okazał się być bardzo kontrowersyjny w swojej treści i spotkał się ze skrajnymi opiniami użytkowników. Sugerowane jest zaznajomienie się również z komentarzami i wyciągnięcie własnych wniosków. Faktem jest konieczność trenowania wbić bil zamrożonych i wypracowania własnego sposobu szacowania kątów i rotacji.

Doklej bilę obiektową do bandy i nagle staje się ona "specjalnym" strzałem. Wielu graczy obawia się bil zamrożonych. Można usłyszeć różne teorie na temat tego jak należy takie bile zagrywać.

"Musisz uderzyć jednocześnie bandę i bilę obiektową." Nieprawda.

"Jeśli użyjesz wewnętrznej rotacji wtedy bila wbijana będzie też miała wewnetrzną rotację, co spowoduje trzymanie się bandy." Otóż nie.

"Jeśli zagrasz z zewnętrzną rotacją wtedy bila wbijana zostanie wyrzucona odrobinę od bandy, bila nie odbije się od bandy i zapobiegnie chybieniu." Niestety nie.   

"Wbijaj je z cofką.", "Wbijaj jej ze ścigaczem." Nie ma to znaczenia.    

Tak, zgadza się, że bile zamrożone są trudniejsze niż normalne cięcia na otwartym stole. Jednym z powodów jest to, że wbijając bile tuż przy bandzie łuzy są najwęższe i zwiększa to ryzyko pomyłki. Jednak tutaj tkwi najważniejsza różnica: jeśli bila obiektowa jest choć odrobinę ścięta w kierunku bandy wtedy odbije się od niej - im dalej jest położona od łuzy tym większe prawdopodobieństwo chybienia.

Generalnie mamy trzy różne opcje zagrania bili zamrożonej:

1. Trafić bilę zamrożoną zanim biała dotknie bandy. W tym wypadku bila zamrożona najprawdopodobniej odejdzie od bandy i chybisz strzał. Wymagana jest perfekcja wykonania.

2. Trafić bilę zamrożoną i bandę równocześnie. To jest właśnie Wielki Mit. Niezliczona ilość graczy wierzy, że to powinni robić i tak właśnie należy zagrywać bile zamrożone. Jeśli z powodzeniem wbijasz takie bile to na pewno NIE uderzasz bili obiektowej i bandy równocześnie. Jeśli uderzysz je w ten sposób wtedy bila wbijana za każdym razem zostanie wypchnięta w kierunku bandy, co spowoduje jej odbicie i odejście od bandy. To oznacza, że nie wbijesz tej bili chyba, że leży ona blisko łuzy. W skrajnym przypadku we wbiciu może Ci pomóc wgłebienie, jakie powstaje tuż przy bandzie w zużytym suknie, ale w dobrych warunkach gry taki efekt nie będzie miał miejsca.

3. Uderzyć najpierw w bandę. Może trudno w to uwierzyć, ale właśnie to należy zrobic, aby wbić zamrożoną bilę. Przy takim zagraniu biała bila wbija się w bandę do momentu kiedy trafi w bilę wbijaną. Momencik, czy to nie oznacza, że za bardzo ścinamy (w żargonie "przecinamy") taką bilę? Tak, zgadza się, ale fakt jest taki, że zderzenie powoduje wyrzucenie (ang. "throw") bili wbijanej w odwrotnym kierunku co koryguje kierunek jej poruszania. Tak naprawdę bila zamrożona trafiana jest po odbiciu białej od bandy i to bardzo przydatna wiedza.

Podsumowując, margines błędu przy bezpośrednim zagrywaniu bili obiektowej jest bardzo mały. Uderzając najpierw bandę margines błedu jest dużo większy. Nie udzerzaj najpierw bili wbijanej ani bili wbijanej i bandy równocześnie. Bile zamrożone są trudne, gdyż chybia zbyt małe ścięcie powoduję chybienia.  

OK. A co z rotacjami bocznymi? Gracze, którzy skutecznie wbijają bile zamrożone z użyciem wewnętrznych lub zewnętrznych rotacji tak naprawdę trafiają białą najpierw w bandę. Nie ma czegoś takiego jak "doklejająca" rotacja. Być może nawet świadomie celują, aby trafić bilę i bandę równocześnie. W rzeczywistości jednak dodatkowe efekty takie jak dyfleksja, zataczanie łuku, wyrzucenie bili wbijanej oraz być może efekt odbicia białej od bandy z rotacją boczną, łącznie powodują pożądany efekt i bila wpada do łuzy. Przydatne jest opanowanie wbijania bil zamrożonych z dowolną rotacją, dostosowaną do sytuacji na stole. Jeśli zawsze wbijasz bile zamrożone z tą samą rotacją np. boczny ścigacz, to co zrobisz jeśli sytuacja będzie wymagała innego wyjścia na kolejną bilę? Rotacje boczne komplikują zagrania w bilardzie. Czy nie ma zatem sensu opanowanie wbijania bil zamrożonych bez żadnej bocznej rotacji i dodawanie jej w razie potrzeby? Podpowiedź: tak.

Tutaj jest świetne ćwiczenie na bile zamrożone. Ustaw wszystkie 15 bil na wysokości diamentów. Ustaw białą w dowolnym miejscu i zacznij wbijać. Wbijaj do momentu pomyłki lub trafienia białą w inna kulę. Wtedy ustaw bile do pozycji początkowej i zacznij od nowa. Wykonuj to ćwiczenie przez 15 minut a zobaczysz postępy. Trenuj to przez pół godziny a będziesz nieustraszon(a)y i bezbłędn(a)y.

20

Autor tekstu:
Tom Simpson
Marzec 2001

Adres tekstu w wersji oryginalnej:
http://www.poolclinics.com/12%20-%20Rail%20Shots.htm

Tłumaczenie:
Wojciech Tajak
09/10/2011

Filmy

Opis filmu:

Zagranie zamrożonej bili uderzając białą najpierw w bandę.

Opis filmu:

Zagranie zamrożonej bili z górną rotacją uderzając nieznacznie najpierw w bandę. Biała po kontakcie z bilą wbijaną zatacza łuk, pchana do przodu przez górną rotację

Year:

2009

Opis filmu:

Demonstracja kilku wariantów wbicia bili zamrożonej.

Opis filmu:

Zagranie bili zamrożonej uderzanej bezpośrednio z zewnętrzną rotacją.

Komentarze

  • Dodane przez logyz, 12/10/2011 2:20am (7 miesiące temu)

    grrrr
    ten art to bzdura.
    po pierwsze, prawie zawsze powinno się zagrywać najpierw w bilę a nie w bandę. chyba, że robimy to świadomie np grając mocne cięcie i zwiększając w ten sposób kąt.
    po drugie bile zamrożone najłatwiejsze są gdy możemy użyć rotacji wewnętrznej. raz, że bila DOSTAJE rotacji przyklejającej ją do bandy ( ma to co prawda bardzo ograniczony wpływ, ale ma ), dwa o wiele ważniejsze zwiększamy w ten sposób łuzę.

  • Dodane przez Wojtek Tajak, 12/10/2011 10:52am (7 miesiące temu)

    @logyz oczywiście możesz się nie zgodzić z fragmentami lub nawet całością tekstu. Dla mnie pewne elementy także były zaskoczeniem i jako, że nie przetestowałem całości w praktyce to wstrzymam się od komentarza. Myślę jednak, że z tego artykułu można wyciągnąć użyteczne informacje.

    Zgadzam się, że rotacje wewnętrzne ułatwiają wbicie bil zamrożonych, ale wtedy właśnie zagrywa się najpierw w bandę, prawda? Osobiście bardzo często wykorzystuję tę metodę i rezultaty są bardzo dobre.

    O ile mogę sobie wyobrazić efekt przekazania rotacji na bilę wbijaną i spowodowanie jakby toczyła się po bandzie tak nie bardzo rozumiem w jaki sposób zwiększamy łuzę? Jedynym efektem jest tutaj trzymanie się bandy a w przypadku dotarcia do przeciwległej części łuzy bila ma odwrotną rotację - wyhamowującą.

    Trudno się nie zgodzić również z zaleceniem trenowania wbić ze wszystkimi rotacjami i nie ograniczania się do tylko jednego rodzaju, gdyż ucierpi na tym nasza gra pozycyjna.

  • Dodane przez logyz, 12/10/2011 1:21pm (7 miesiące temu)

    nie nie nie
    trafiając najpierw w bandę uzyskasz odejście białej mniej lub bardziej, ale prostopadłe to bandy, grając najpierw w bilę masz pełną kontrolę nad białą. przykład, jedno z ćwiczeń patowych chyba z 2, 6 bil zamrożonych na jednej bandzie wbijanych w kolejności najłatwiej zagrać z wewnętrzną górą ( oczywiście zależy to od kątów jakie uzyskuje się, ale statystycznie wychodzi wyjście po 3 bandach ). grając najpierw w bandę prawie NIGDY nie złapiesz dolnej bandy!!!
    granie najpierw w bandę sprawdza się w zasadzie tylko przy ekstremalnych cięciach gdyż wykorzystując fizykę zmieniamy kąty!
    Może bardziej do wyobraźni przemówi przykład bili odsuniętej o milimetr od bandy, łatwiej ją zagrać bezpośrednio czy od bandy?
    zwiększanie łuzy wyjaśnić najłatwiej empirycznie, zagraj dwa razy wzdłuż bandy samą bilą raz z rotacją do bandy a drugi raz od bandy. Na łatwych stołach konieczne będzie zagrywanie nie środkiem a bokiem łuzy, na trudnych dotyczy to KAŻDEGO uderzenia. Zagrania z rotacją do bandy będą wpadały to z od bandy nie. wyjaśnić to o tyle łatwo, gdy uświadomimy sobie co powoduję, że bila nie wpada. NIE JEST to banda przy której leci bila a ta część łuzy, która jest na drugiej bandzie!
    Ważne jest to o tyle, że aby niwelować throwa i inne efekty większość uczy się na początku wbijać bile z zewnętrzną rotacją, a ona w dużej części przypadków powoduje, że łuza do której zagrywamy się zmniejsza.
    W podobny sposób łuzę zwiększa/zmniejsza siła zagrania zarówno za mała jak i za duża. termin pocket speed jest często stosowany, ale chyba na ten temat niczego nie tłumaczyłeś.
    trenowanie z różnymi rotacjami jest oczywistym banałem.
    a tu jest na tyle dużo błędów merytorycznych, że pomijając kwestionowanie wiedzy autora nie powinno się tego pokazywać osobom, które szukają wiedzy bilardowej, gdyż nabiorą złych nawyków i stracą czas, w efekcie bilard może stracić tego czy innego wyznawcę

  • Dodane przez Wojtek Tajak, 13/10/2011 1:28am (7 miesiące temu)

    Jak widać zdania uczonych są podzielone. Simpson jedno, Andrzej drugie, ja mam mętlik w głowie (i lekkie zawiedzenie, że potencjalnie straciłem czas na tłumaczenie głupot).

    Już prawie udało Ci się mnie przekonać, że nie należy zagrywać najpierw w bandę - szczególnie biorąc pod uwagę ten argument:
    "trafiając najpierw w bandę uzyskasz odejście białej mniej lub bardziej, ale prostopadłe to bandy, grając najpierw w bilę masz pełną kontrolę nad białą"

    Dało mi to do myślenia i przez chwilę nawet wyłączyłem cały artykuł uznając, że to wszystko BZDURY :/ Zależy mi na przekazywaniu rzetelnych informacji a w tym momencie to czuję się jak chorągiewka na wietrze :(

    W międzyczasie zapytałem kilku zawodników o opinię i czekam na ich odpowiedź. Mam nadzieję, że nie dostanę odpowiedzi równo podzielonych :D

    Osobiście nigdy się nie zastanawialem w co najpierw trafiam, znam ten punkt i nawet lubię bile zamrożone. Z wewnętrzną rotacją na 100% zawsze minimalnie mierzę w bandę i bile wchodzą jak złoto..

    Zapraszam do dalszej dyskusji. Czy ktoś ma jeszcze opinię na temat tego tekstu?

  • Dodane przez logyz, 13/10/2011 11:17am (7 miesiące temu)

    jedno ale, ja nie powiedziałem, że nie da się wbić bili zamrożonej grając najpierw w bandę. Mówię, że ograniczasz przez to swoją grę pozycyjną i to znacznie, przez co nauka tych bil grając najpierw w bandę mija się z celem.

  • Dodane przez qlay9, 13/10/2011 3:23pm (7 miesiące temu)

    minimalne, wcześniejsze uderzenie w bandę przy bili zamrożonej ( małe wartości milimetra trudne do zobaczenia okiem ) są jedynym warunkiem wbicia tego typu bil i można je grać używając wszystkich rotacji ( są takie rotacje które oczywiście tolerują większy błąd podczas tego uderzenia i takie które nie tolerują błędu :) )
    uderzenie pierw w bile to chyba nie trzeba tłumaczyć spowoduje odejście bili od bandy tak samo stanie się kiedy bila biała uderzy zbyt wcześniej w bandę
    zazwyczaj większość osób gra na wyczucie i nie zastanawia się co tak naprawdę się tam dzieję poza wnikliwymi spojrzeniami niektórych graczy
    warto dodać że to charakterystyczne uderzenie bo ugina się banda powodując specyficzną reakcję na bila wbijana-banda-biała
    biała -band-wbijana , banda-wbijana :)))


  • Dodane przez qlay9, 13/10/2011 3:35pm (7 miesiące temu)

    uważam że rotacja w tym uderzeniu nie przechodzi na bile wbijaną ( lub w bardzo małej części ) ponieważ większość trafia w bandę i zostaje na białej , rotacja wewnętrzna pomaga bardziej ponieważ powoduje lepszą pozycję białej po odbiciu od bandy do wbijanej ,użył bym tu takiego określenia "lepsze dociśnięcie białej do wbijanej " większość preferuję wewnętrzną rotację ponieważ szybciej da się ją wyczuć i wytrenować w przeciwieństwie do innych

  • Dodane przez Piotr Kudlik, 13/10/2011 7:25pm (7 miesiące temu)

    Myślę, że ten problem należałoby rozwiązać zgodnie z nauką fizyki + teorią powyższego problemu od strony bilardowej. Nie jestem w stanie powiedziec jak to wygląda dokładnie, bo się po prostu nie znam. Myślę, że wielu z nas jest w podobnej sytuacji. Każdemu z nas się coś wydaje, próbuje bronić swojej koncepcji, ale fakt, że banda przy kontakcie z białą się "wgniata" sprawia, że nie wierze, że ktoś z nas dałby sobie rączke odciąć w obronie swojego zdania. Na pewno ekstremalnie ostre "cięcia" są niemożliwe do wbicia jeśli biała nie uderzy najpierw w bandę. Z drugiej strony ciężko mówić o dokładnym pozycjonowaniu gdy pomyślę, że biała uderza w bandę, aczkolwiek... może to jest tak minimalne pierwszeństwo, że nie wpływa na naszą wizję ruchu białej. Trudne sprawy;)

  • Dodane przez LuckyDog, 13/10/2011 10:39pm (7 miesiące temu)

    Moi drodzy, żadne trudne sprawy.

    Poniżej link do filmu i wszystko wam się wyjaśni

    http://billiards.colostate.edu/high_speed_videos/new/HSVA-132.htm

  • Dodane przez Wojtek Tajak, 13/10/2011 11:28pm (7 miesiące temu)

    LuckyDog, dzięki za super link, zupełnie o nim zapomniałem! Z kolei ten link, że jednak można wbić bilę zamrożoną uderzając nieznacznie najpierw w bandę i osiągnąć zagięcie białej ścigaczem.

    http://billiards.colostate.edu/high_speed_videos/new/HSVA-141.htm

    Na stronie pokazane są też przykłady wbić z uderzeniem najpierw bili.

    http://billiards.colostate.edu/high_speed_videos/new/HSVA-131.htm

    Wydaje mi się, że pod koniec filmu bila zaczyna odchodzić od bandy.

    Czy brak filmów z równoczesnym uderzeniem bili i bandy potwierdza, że jest to mit? Szkoda, że nie ma takieg przykładu.

    Byłem dzisiaj akurat w klubie i dokonałem kilku obserwacji. Przede wszystkim nie jestem pewien w co celuję - w bandę czy bilę. Chyba nieznacznie wskazanie na korzyść bandy, ale tak naprawdę mierzę na wyczucie. Przy rotacji wewnętrznej tak jak wcześniej pisałem zdecydowanie najpierw uderzam bandę. Zgadza się też, że przy rotacji wewnętrznej nadawana jest nieznaczna ilość rotacji, która mogłaby pomóc wbić kulę. Widać to na jednym z filmików i tak się składa, że w identyczny sposób sprawdzałem to "połówką". Nie nazwałbym tej rotacji "doklejającą" do bandy przy której się porusza. Bardziej przemawiałoby do mnie, gdyby toczyła się w drugą stronę, naturalnie zgodnie z kierunkiem ruchu bili.

  • Dodane przez logyz, 13/10/2011 11:36pm (7 miesiące temu)

    http://billiards.colostate.edu/high_speed_videos/new/HSVA-129.htm

    co nam się wyjaśni?

    btw polecam przejrzenie filmików na tej stronce, jedno z dwóch jeśli mnie pamięć nie myli źródeł hsv. przydatne jeśli chce się zrozumieć fizykę bilarda.

  • Dodane przez Wojtek Tajak, 13/10/2011 11:44pm (7 miesiące temu)

    Myślę, że jak się dokładnie przyjrzysz to możesz sie zdzwić. Spójrz na mój poprzedni komentarz.

  • Dodane przez logyz, 14/10/2011 12:46am (7 miesiące temu)

    że bila odchodzi?

  • Dodane przez LuckyDog, 14/10/2011 8:14am (7 miesiące temu)

    logyz

    wyjaśni się to o czym była mowa teoretycznie, na praktycznym przykładzie, ot i wszystko.

    Wojtek

    wg mnie jednoczesne uderzenie w bandę i kulę jest daleko idącym uproszczeniem, tłoczonym do głowy początkującym bilardzistom.

    Tak samo zresztą jak to, że im niżej uderzasz w białą bilę tym cofka będzie "lepsza"

    Przy okazji, na podanej przeze mnie stronce polecam również filmiki związane z jump shot - bo też u wielu graczy pokutują różne dziwne teorie na ten temat. Są filmy jak uderzać i przykład jak nie uderzać - czyli dlaczego pomimo iż mam JUMPA za milion $ to biała mi nie skacze :)

  • Dodane przez Wojtek Tajak, 14/10/2011 9:43am (7 miesiące temu)

    @logyz tak właśnie napisałem. A tutaj nie odchodzi?

    http://billiards.colostate.edu/high_speed_videos/new/HSVA-130.htm

    Czy reakcja białej ze ścigaczem na tym filmie też niczego zaskakującego nie pokazuje? Twiedziłeś, że biała zawsze odbije się pod kątem prostym.

    http://billiards.colostate.edu/high_speed_videos/new/HSVA-141.htm

    Są trzy opcje:

    1. wzrok mnie myli
    2. wzrok Ciebie myli (może przez to, że nie chcesz tego zobaczyć)
    3. nie chcesz tego potwierdzić

  • Dodane przez logyz, 14/10/2011 11:52am (7 miesiące temu)

    130 - odchodzi. grane jest to z OE co jeśli mnie nie myli jest rozszerzane na Outside English
    141 - film pokazuje wbicie poprzez uderzenie najpierw w bandę. bila odchodzi mniej niż bardziej prostopadle.
    filmy pokazują różne rodzaje uderzeń zarówno w bandę najpierw jak i bilę najpierw. nie pokazują rotacji wewnętrznych.
    Żeby zrozumieć o czym ja mówię zagraj proszę kilka bil o 1 cm odsuniętych od bandy z różnymi rotacjami, zarówno bezpośrednio jak i po bandzie. Zobacz jaka jest różnica w torze białej bili. Zagrania bili zamrożonej nie różnią się zbytnio od nich, ot kąty będą minimalnie mniejsze.
    Oczywistym jest, że im bliżej bila będzie bandy, bądź z drugiej strony im mniej biała się wbije w bandę tym naturalniejsze kąty uzyskasz. Nie zmienia to faktu, że nawet najbliższe trafienie w bandę najpierw a nie w bilę zmieni kąty i nie masz prawa uzyskać zamierzonego efektu.
    Na tej stronie brakuje, albo ja nie znajduję zagrań z inside english oraz ball first barely. Zapewne wszystkie zagrania o których ja mówię są ball first barely i nie ma sensu dodawać tego barely, ot inaczej się nie da i ball first wystarcza. Ot filmiki są zagrane tak a nie inaczej.
    Ale może łatwiej będzie jak ja zadam pytanie...
    Uważasz, że nie da się wbić bili zamrożonej uderzając najpierw w bilę?
    Uważasz, że biała będzie tak samo później leciała niezależnie czy najpierw uderzymy w bandę czy w bilę?
    Uważasz, że łatwiejsze do nauki jest granie bila najpierw czy banda najpierw?
    Uważasz, że dana rotacja jest przekazywana z białej na bilę zagrywaną?
    Uważasz, że rotacja sprzyja czy nie torowi bili zagrywanej wzdłuż bandy?
    Uważasz, że rotacja sprzyja czy nie wpadaniu bili zagrywanej do łuzy?
    Ja swoje zdanie/wiedzę myślę, że dość klarownie wcześniej napisałem. Stoi ono w zdecydowanej sprzeczności do tez tego artykułu. Pan pierwszy na wycieczkowcu Karaibskim nie rozgranicza na rail first i barely rail first. Być może uznaje to za jedno, być może nie. Możemy się domyślać. Być może od czasu napisania tego artykułu zmienił zdanie? Ja bez bicia się przyznam miewałem tak wielokrotnie. Kiedyś bym powiedział, że bile przy bandzie, ale nie zamrożone łatwiej wbić z rotacją zewnętrzną, gdyż przykazania rotacja skróci kąt odbicia na bandzie przy ewentualnej pomyłce. Co zresztą jest prawdą. Dziś piszę/wiem coś odwrotnego.
    Czytając ten artykuł nie miałem przed oczyma barely rail first tylko rail first, tylko czy to cokolwiek zmienia?

  • Dodane przez Wojtek Tajak, 15/10/2011 4:07pm (7 miesiące temu)

    Dorzuciłem wstępny paragraf przed artykułem żeby czytelnicy sami wyciągnęli wnioski. Abstrahując od tego czy Simpson ma rację czy nie uważam, że powyższa dyskusja zawiera przydatne informacje i powinna być zachowana na stronie.

    @logyz
    "Uważasz, że nie da się wbić bili zamrożonej uderzając najpierw w bilę?"
    Zgadzam się z autorem. Da się, ale bila wbijana będzie odchodziła od bandy. Im dalej od łuzy tym większe prawdopodobieństwo chybienia.

    "Uważasz, że biała będzie tak samo później leciała niezależnie czy najpierw uderzymy w bandę czy w bilę?"
    Nie

    "Uważasz, że łatwiejsze do nauki jest granie bila najpierw czy banda najpierw?"
    Podczas ostaniego treningu przekonałem się, że punkt kontaktu należy dobierać w zależności od stosowanej rotacji. Rotację wewnętrzne zdecydowanie najpierw w bandę w pozstałych przypadkach kąt dobieram na wyczucie. Ćwiczenie z artykułu jest bardzo dobre.

    "Uważasz, że dana rotacja jest przekazywana z białej na bilę zagrywaną?"
    Tak, nieznacznie.

    "Uważasz, że rotacja sprzyja czy nie torowi bili zagrywanej wzdłuż bandy?"
    Rotacja wewnętrzna ułatwia osiągnięcie właściwego toru poprzez zagranie najpierw w bandę. Zgadzam się z autorem artykułu, że rotacja sama nie "dokleja" bili do bandy.

    "Uważasz, że rotacja sprzyja czy nie wpadaniu bili zagrywanej do łuzy?"
    Może mieć nieznaczny wpływ na wpadnięcie przy rotacjach wewnętrznych

    Nie wiem na ile to kwestia przypadku, ale z własnego doświadczenia i widać to też na filmikach w zwolnionym tempie, że zagranie najpierw w bandę powoduje lepsze trzymanie się bandy co oczywiście będzie się przekładało na wyższą skuteczność.

    Bile odsunięte od bandy traktuję jako zupełnie innych rodzaj zagrania i analiza ich reakcji jest nieadekwatna.

  • Dodane przez logyz, 15/10/2011 6:40pm (7 miesiące temu)

    to jak sądzę kończy dyskusję, nasze poglądy na bilard i fizykę różnią się o jakieś 179 stopni, ten jeden stopień to zgoda co do tego, że bila ma wpaść do łuzy...

    pozdrawiam

  • Dodane przez logyz, 16/10/2011 11:40am (7 miesiące temu)

    a jednak jeszcze jedno dodam...
    z tej samej serii wideo, tylko, ze nv a nie hsv
    http://www.youtube.com/watch?v=lhUwthfUM8w&feature=related
    wideo pokazuje najpierw jak wykorzystać wbicie bili zamrożonej metodą rail first a później ball first.

    to wideo pokazuje dokładnie o czym mówiłem wcześniej mówiąc o brak gry pozycyjnej przy rail first i odejściach mniej lub bardziej prostopadłych od bandy. Ergo konieczności gry ball first.

  • Dodane przez Wojtek Tajak, 16/10/2011 2:24pm (7 miesiące temu)

    Fajny film, zachęca do zakupu całej encyklopedii.

    Na pierwszym uderzeniu prosto w bilę rozrysowane jest to, że bila obiektowa odbija się od bandy i w komentarzu można usłyszeć, że na ciasnych łuzach lub większej odległości od łuzy bila by nie wpadła - to samo napisałem w moim poprzednim komentarzu. Rotacje zewnętrzne wydają się najtrudniejszymi do wykonania.

    Co do odejścia prostopadłego zgadzaliśmy się z tym od samego początku.

    Nadal zgadzam się z autorem, że margines błedu przy zagraniu najpierw w bandę jest wyższy a zagrania prosto w bilę są trudniejsze do wykonania, gdyż powodują odbicie bili od bandy.

Dodaj komentarz

* - wymagane pola