Artykuł - Czas na pauzę
Artykuły bilardowe » Zaawansowana technika gry w bilard » Czas na pauzę
Prawdopodobnie słyszałeś o pauzie przed wyprowadzeniem uderzenia. Często jest ona polecana jako dobra rzecz, zmiana warta wprowadzenia. Jednak, gdy rozejrzysz się po klubie nie za bardzo widzać żeby ktoś wykorzystywał tę technikę. Rozwiejmy zatem wątpliwości czym jest ta pauza, jej plusy i minusy oraz tak naprawdę jak prawidłowo ją wykonywać.
Dla graczy, którzy nie są zawodowcami (czyli prawie dla każdego z nas) celem powinno być wypracowanie jak najmniej skomplikowanej techniki prowadzenia kija. Im mniej dodatkowych elementów, tym lepiej. Każdy dodatkowy ruch to dodatkowy szczegół, który może być błędnie wykonany. Trzeba celowo wykonać te dodatkowe ruchy, gdyż nie następują one podczas zwykłego, naturalnego pociągnięcia kijem. Użycie mięsni i stawów, które są niepotrzebne w prowadzeniu kija może zbędnie skomplikować technikę. Idąc dalej, takie skomplikowanie utrudnia powtarzalność wykonania i równość formy, która są podstawą mierzenia postępów w bilardzie.
Jeśli zgadzamy się z tym, że proste jest dobre oraz że, im mniej mięśni i stawów używamy, tym lepiej, to fizykę ruchu kija możemy zawęzić do:
- Nie używania stawu barkowego, innymi słowy do nie opuszczania łokcia podczas kontaktu końcówki kija z białą bilą [przyp. tłum. Zagadnienie opuszczania łokcia ma podzielone opinie. Osobiście jestem przekonany, że w większości przypadków nie należy opuszczać łokcia jednak istnieją zagrania, które bez tego dodatkowego ruchu byłyby niemożliwe do wykonania]
- Delikatnego zatrzymania ręki w tyle przed ostatecznym wyprowadzeniem kija do strzału. Skupimy się teraz na właśnie tej pauzie.
Przyjrzyjmy się głównym mięśniom, które biorą udział w prowadzeniu kija. Triceps ciągnie kij do tyłu, a z kolei biceps do przodu. Tak, więc co się dzieje kiedy prowadzisz kij bez zatrzymania przed ostatecznym wyprowadzeniem? Triceps ciągnie kij do tyłu i aby zmienić kierunek poruszania kija do wyprowadzenia strzału napinasz biceps, spowalniasz ruch kija do tyłu i kiedy napięcie bicepsu przełamuje pracę tricepsu wtedy kij zaczyna przesuwać się do przodu. Innymi słowy biceps pokonuje triceps i oba mięśnie są zaangażowane równocześnie.
Co złego jest w tym podejściu? Spójrz na graczy, którzy wykonują szybkie ruchy kijem do tyłu – w ostatniej fazie używają bicepsu, aby pokonać nadal ciągnący do tyłu triceps. Im szybszy ruch do tyłu, tym więcej siły muszą włożyć w naprężenie bicepsu i zmienę kierunku przesuwania kija. Czy myślisz, że taka walka mięśni podczas wyprowadzenia kija to coś dobrego? Im więcej tej walki, tym większa szansa przypadkowej zmiany kątu uderzenia lub utraty wyczucia siły. Jak uderza się kijem w grze baseball? Czy odsuwa się kij do tyłu szybciej, aby uderzyć mocniej? Oczywiście, że nie. Nie ma przecznej pracy mięśni przed udzerzeniem. Co jeśli nie będzie takiej walki w Twoim wyprowadzeniu kija?
Jeśli przeciągniesz kij do tyłu z użyciem tylko jednego mięśnia i zatrzymasz rękę Twój układ mięśniowy automatycznie ustawia się w tryb wykonania strzału, napręża biceps i przesuwa kij do przodu. Krótkie zatrzymanie ręki po zakończeniu przesuwania do tyłu eliminuje walkę bicepsu z tricepsem. Myślę, że zgadzamy się iż jest to prostsze i powinno być łatwiejsze do kontrolowania.
OK, idea jest prosta. Problem tkwi w przestawieniu się na nową metodę jeśli grało się długi czas bez pauzy. Można tutaj jednak zastosować pewną sztuczkę, która ułatwi wprowadzenie tej zmiany. Największy kłopot polega na tym, że większość graczy wyprowadza strzał z ruchu, tak jak to opisane było wcześniej. Podczas piórkowania kontrolują kąt uderzenia, punkt kontaktu końcówki z białą bilą i komfort ruchu kija. Uderzają, gdy wszystko wydaje się być w porządku. Co jeśli ostatnią fazę piórkowania zacząć od zatrzymania kija przed białą bilą? Wykonuj piórkowanie do momentu, gdy jesteś gotowy do wykonania strzału i wtedy zatrzymaj końcówkę przed białą. Skontroluj czy dobrze mierzysz, pozycję końcówki i gdy wszystko jest ok wtedy powoli przesuń kij do tyłu i zatrzymaj ponownie. Aby nauczyć się pauzy przed strzałem zatrzymaj kij na około sekundę. Początkowo odniesiesz wrażenie, że to bardzo długo. Tym się nie martw, po prostu skup się na czystym wyprowadzeniu kija do przodu. Wydaje się wtedy, że kij przyspiesza podczas uderzenia i "przechodzenia" przez białą. Ruch kija odbywa się tylko do przodu i nie ma sensu ciagnąć go spowrotem po uderzeniu. Ruch do przodu kończy się poniewaź biała go spowalnia i pociągnięcie kija wytraca energię lub po prostu nie jesteś w stanie fizycznie dalej sięgnąć.
Na początku będzie Ci się wydawało, że coś jest nie tak z rytmem ruchu kija. To dlatego, że celowo przeciągamy zatrzymanie, aby nauczyć się nowej techniki. Kiedy zaczniesz się z tym oswajać wtedy pauza ulegnie skróceniu i w pewnym momencie może być nawet trudna do zauważenia. Gdy zatrzymasz się na dłużej Twoje mięśnie przejdą w stan bezruchu i poczujesz, że musisz coś zrobić żeby je wyrwać z tego stanu. Z czasem przyzwyczaisz się do tego uczucia i stanie się to naturalne. To tak, jak pociągnąć za spust – jednym płynnym ruchem.
Na koniec piękny przykład z łucznictwa. Po naciągnięciu cięciwy następuje pauza. Uczeń pyta nauczyciela kiedy należy wypuścić strzałę. Nauczyciel się uśmiecha i mówi "Kiedy śnieg zbiera się na konarze sosny, we właściwym momencie konar się ugina i śnieg się zsuwa."
Postaraj się nie skupiać za bardzo na tym kiedy wyprowadzić strzał po pauzie. Właściwy moment do uderzenia to coś, co odnajdziesz poprzez (tak, zgadłeś) trening. Zatrzymaj się i spróbuj.
7
Autor tekstu:
Tom Simpson
Luty 2003
Adres tekstu w wersji oryginalnej:
http://www.poolclinics.com/27%20-%20Pause.htm
Tłumaczenie:
Wojciech Tajak
11/10/2011
Zobacz również
Filmy
Year:
2008
Opis filmu:
Film instruktażowy prezentujący jak uprościć prowadzenie kija i wykonać prawidłową pauzę (j. angielski).
Opis filmu:
Opis prawidłowego prowadzenia kija z zaznaczeniem pauzy.
Opis filmu:
Dr. Dave pokazuje jak prawidłowo prowadzić kij i wykonywać pauzę.
Opis filmu:
Szczegółowa analiza techniki prowadzenia kija bilardowego.


Komentarze
Dodane przez logyz, 12/10/2011 2:10am (7 miesiące temu)
potrzeba by jakiegoś specjalisty od anatomii sportowej by stwierdzić ile z tego to prawda a ile bzdura. jednak fragment o pokonywanie tricepsa bicepsem jest dziwny...
fakty są takie, że snookerzystów ogólnie uczy się pauzy.
bilardzistów ogólnie uczy się płynnego wyprowadzania kija.
Różnice tłumaczyłbym różną ilością rotacji używanej statystycznie, mniejszą w snookerze co oznacza mniejszą konieczność płynności ruchu.
od wszystkiego są odstępstwa. najczęściej spotykam się z pauzą przy białej. można powiedzieć, że piórkowanie odbywa się wtedy na jeden. sam to zresztą stosuję czasami. co samo w sobie jest błędem, gdyż powinno się to robić zawsze lub nigdy. co nie zmienia faktu, że przy niewygodnym mostku itp pauza się pojawia.
Dodane przez Wojtek Tajak, 12/10/2011 12:17pm (7 miesiące temu)
Jak dla mnie to, jak Simpson rozbił analizę mięśni, nie ma większego znaczenia. Jego wiedza z dziedziny anatomii nie jest tutaj żadnym autorytetem a niektóre z przykładów nie za bardzo przekonują. Ot, taki styl pisania, który u podstaw ma na celu przekazanie pozytywnej wiedzy i nie ma się co rozwodzić na takimi detalami. Skupiłem się tutaj na jak dokładniejszym przekładzie, a wnioski i uwagi pozostawiam czytelnikom.
Faktem jest jednak, że pauzy uczy wielu znanych instruktorów, co można zobaczyć chociażby na dołączonych filmach video. Dla jednego ta technika może to działać dla innego nie. Na pewno warto wypróbować jeśli ma się problem ze swoją grą i nie wie jak podnieść poziom swojej gry. Postaram się jescze dorzucić przykłady zawodników, którzy stosują pauzę.
Dodane przez logyz, 12/10/2011 1:01pm (7 miesiące temu)
jeśli ma się problem oczywiście, ale to w 99.9 proc przypadków wychodzi naturalnie. jak zapytasz kolejnych zawodników to tego nikt nigdy nie trenował, to wychodzi naturalnie i tak powinno być.
Są aspekty techniki konieczne do możliwości wykonania danego zagrania, a są mniej istotne na które nie należy wręcz zwracać uwagi.
Dodane przez Wojtek Tajak, 12/10/2011 2:35pm (7 miesiące temu)
Który z tych zawodników, z którymi rozmawiałeś miał do czynienia z instruktorem? Materiały i dostępna wiedza jeszcze całkiem niedawno były bardzo ograniczone. Jeśli udało im się wypracować tę technikę nieświadomie to gratuluję jednak wierzę, że poprzez solidny trening da się to opanować do stopnia kiedy wykonuje się to automatycznie. Staje się to nowo nabytą naturą i to jak się grało kiedyś odchodzi w niepamięć.
Stosowanie pauzy wprowadza schemat, który pomaga wypracować powtarzalność całej procedury piórkowania aż do wykonania strzału. Nie jest to obowiązkowa technika, ale niesie ze sobą wiele zalet.
Co jeśli chodzi o osoby, które zaczynają naukę od zera? Uważasz, że mają same odnaleźć kijem tak, jak im to pasuje? OK, tak robi większość graczy. Myślę jednak, że można zaprezentować pełen schemat ruchu na początku nauki wypracować ten element tak jak całą resztę postawy.
Dodane przez logyz, 12/10/2011 3:23pm (7 miesiące temu)
ja się nie określam czy pauza jest dobra czy zła. schemat natomiast jest bardzo dobry ale do niego pauzy nie potrzebujesz. ja uczę by do momentu powtarzalności liczyć w głowie ilość piórkowań i uderzać na 3. to jest schemat. zresztą pomysł to nie mój a Eckerta.
osobom zaczynającym grę odradzać będę pauzę. rozruszanie ręki i zakończenie ciut mocniejszym, dłuższym pociągnięciem jest najprostsza formą. pauzę można wprowadzać gdy ruch jest już ukształtowany i pewny.
Piórkowanie jest wizualizacją nawet jeśli nieświadomą, ma na celu przypomnienie mięśniom właściwego ruchu, jednocześnie daje szanse na sygnał zwrotny, że coś jest nie tak i zepsujesz uderzenie. Pauza fakt, wprowadza jasny schemat, ale jest przerwą w wizualizacji mięśniowej czy jak to tam nazwać i jeśli dopiero się uczysz skutkować będzie w złym wykonaniu ruchu.
Instruktor jest pojęciem względnym, większość osób obserwuje otoczenie próbując naśladować lepszych lub też uzyskuje wiedzę z książek bezpośrednio od ludzi, którzy wiedzą lub wydaje im się, że tak jest.
Dodane przez Wojtek Tajak, 13/10/2011 1:08am (7 miesiące temu)
Skoro czasami stosujesz zatrzymanie przy białej a czasami nie to sam nie masz niezmiennego schematu piórkowania. Powinien on być zawsze taki sam, prawda?
Określona ilość ruchów kijem do mnie nie przemawia, dla jednych to będzie się sprawdzać dla innych nie.. Jeszcze ani razu nie spotkalem się z zaleceniami liczenia piórkowania. Gdy, czujesz się komfortowo z ruchem kija, pozycją ciała i wszystko wydaję się być w porządku wtedy uderzasz. Na przykład Phil Capelle pisze pogrubioną czcionką w książce "Play your best pool" (str. 20):
"The shot you are facing dictates how many warm-up strokes you should use" czyli każdy strzał może wymagać innej liczby "rozgrzewkowych" ruchów.
Piszesz o tym, że pauzy się nie uczy a widzisz, że jednak jest inaczej. Tymi instruktorami są osoby z dwudziestwo, trzydziesto itd. letnim doświadczeniem. Spędziły więcej czasu na analizę bilardu i są w tej dziedzinie autorytetami. Oczywiście możesz się z nimi nie zgadzać, ale Twoje argumenty do mnie nie przemawiają.
Dodane przez logyz, 13/10/2011 11:14am (7 miesiące temu)
mam schemat, tylko piszę że czasami zaburzony i sam przyznaję, że to błąd.
autorytetem dla mnie nie jest osoba z 50 nawet letni stażem grania w kulki tylko ta, której metody się sprawdziły. np Eckert, Sandman
bilard jest o tyle fajnym sportem, że można w niego grać na wiele sposobów. podam ciekawy zasłyszany od starszych zawodników przykład. w latach 90tych Trójmiasto od czasu do czasu grało z Białymstokiem na kasę, w pewnym momencie wszyscy aktualni gracze Białostoccy zmienili technikę gry. Zapytani powiedzieli, że przyjechał do nich gracz co długo siedział w Niemczech i że teraz tak się gra. Grali z przedramieniem trzymanym poziomo a nie pionowo, coś na wzór Ortmanna. Okazało się, że praprzyczyną tego był wczesny początek jakiegoś gracza i niedosięganie do stołu. dało się tak grać? dało.
problem w tym, że nie ma jednej uznanej linii wg której powinno się uczyć polega na tym, że dostając dwie książki dostaniesz dwa różne rozwiązania problemu. Od Twojej wiedzy zależy czy wiesz które rozwiązanie jest lepsze/łatwiejsze. Oba są możliwe.
ale jak mówiłem nie mam nic szczególnego przeciwko pauzie, ot nigdy bym nie uczył tego początkujących tylko wyrabiał u nich właściwy ruch kija łatwiejszy do uzyskania bez tej pauzy.
Dodaj komentarz
* - wymagane pola